Obserwatorzy

sobota, 25 marca 2017

Jajka wielkanocne

Święta Wielkanocne zbliżają się wielkimi krokami. W większości domach, gdzie w ruch idą nici, materiały, wszelakie ozdoby już macie przygotowane. I widać zbliżające się święta.

Mnie udało się zrobić parę jajek wielkanocnych. Jak zwykle z filcu - mojego ulubionego materiału. A że jakoś mam teraz więcej czasu, planuję wszystkie moje zapasy wykorzystać. Mam nadzieję, że mi się to uda szybko to zrobić - a wierzcie mi tych wszystkich materiałów mam ogrom.















Pozdrawiam serdecznie, 
Natalia


poniedziałek, 20 lutego 2017

#Po co to kupiłam - Torebka

Kiedyś może to dwa lata temu było kupiłam cały wór ścinek z filcu. Muszę powoli zacząć wykorzystywać wszystko, bo już materiały i inne przydasie nie mieszczą mi się w pokoju. 
A że nadarzyła się okazja, więc powstała torebka z filcu dla małej dziewczynki, w kształcie sowy. Jedynie co dokupiłam to zapięcie magnetyczne.









Postaram się co tydzień wykorzystać jakąś cześć swoich zasobów i oczywiście pochwalić się na blogu. 


Pozdrawiam,
Natalia



niedziela, 19 lutego 2017

Walentynkowe ciasteczka

W tym roku dla całej rodziny na Walentynki upiekłam słodkie ciasteczka. Pracy był ogrom, ale efekt końcowy smakowity. Polecam te ciasteczka, na każdą okazję. Ja w tym roku piekłam ze sprawdzonego przepisu, który krąży wokół moich koleżanek już od dłuższego czasu. Dla chętnych podaję przepis:

Składniki:
3 jajka
35 dag cukru pudru
1 kg 15 dag mąki
0,5 paczki proszku do pieczenia
szczypta soli
2 paczki dobrej margaryny
0,5 paczki smalcu

Wykonanie:
3 jajka ubić z 35 dag cukru pudru. Na stolnicę wysypać 1 kg 15 dag mąki , proszek do pieczenia, sól, margarynę, smalec, wlać masę jajeczną. Wyrabiać aż do połączenia składników, trwa to około 15 minut - WYRABIAĆ RĘCZNIE.

Zawinąć w papier do pieczenia i schować do lodówki na 3-4 dni, potem wałkować i wykrawać różne wzory. Piec 10-15 min.

Ciasteczek wychodzi dość sporo.






Pozdrawiam serdecznie 
Natalia

poniedziałek, 6 lutego 2017

Po co to kupiłam!

Zbieraczka i chomik ze mnie pierwsza klasa. Mam sporo materiałów, które zalegają. Są wszędzie: w pokoju, garderobie. Pora się z nimi uporać. Mam maszynę, trochę czasu też mam. Czeka mnie też pierwsza wystawa to trzeba zakasać rękawy i zrobić coś z tymi wszystkimi wspaniałościami. 







Wkraczam do gry!


Pozdrawiam Natalia

poniedziałek, 30 stycznia 2017

Ready, steady, go...!

Witajcie już w 2017 roku :)

W dniu dzisiejszym oficjalnie zaczęłam ferie zimowe. Już nie muszę wstawać wcześnie i kłaść się koło północy. Mam więcej czasu - ale jakoś mi smutno. Nie potrafię tak nic nie robić. Od zeszłego roku od listopada dzień w dzień pracowałam bardzo dużo. Wolne miałam tylko w niedziele, ale też nie do końca. Musiałam się przecież przygotować na cały tydzień do pracy w szkole i w bibliotece. Ale chociaż czasem miałam już dość to był najpiękniejszy czas jaki spędziłam ostatnio. Mam nadzieje, że po feriach będę mogła to kontynuować.

Jakiś czas temu uszyłam dla siebie matę do siedzenia plus dodatkowo mięciutkie poduszeczki. Miały przynajmniej taką rolę spełniać. Jednak chyba nie do końca są takie fajne jak sobie wyobrażałam. Na razie nie używana leży u mnie w garderobie. I myślę co z nią zrobić.



Teraz wracam do porządkowania materiałów. Muszę się za nie zabrać. Mam nadzieję, że uda mi się od nich uwolnić.


Pozdrawiam
Natalia

sobota, 17 grudnia 2016

Peepa Pig

Nie wiem jakim cudem udaje mi się pisać tego posta. Zazwyczaj w każdą sobotę o tej porze byłam tak padnięta, że nie miałam siły nic zrobić. Nie wiem też jakim cudem udało mi się uszyć poduszkę i kocyk z Peepą. Chyba tylko myśl, że osoba dla której szyje kocha Peepe.

Święta coraz bliżej, a ja jeszcze nigdy nie byłam tak w tyle z przygotowaniami. Nie zrobiłam ani jednej kartki ani jednej ozdoby - mam jednak nadzieje, że uda mi się to nadrobić jutro :)

A teraz Peepa w roli głównej. Która już poleciała w świat, więc tylko takie zdjęcia na szybko przed pakowaniem.






Pozdrawiam gorąco
Natalia