Pogoda wybitnie pokrzyżowała mi dziś plany. Pada od samego rana i chyba już nie przestanie. Miało być wyjście w plener i zdjęcia sukienki a będzie popołudnie z książką.
A mam zaległości trochę. Tutaj najnowsze książki.
Paulo Coelho. Prezent na urodziny od koleżanki. Szczerze - to moje trzecie podejście do tego autora. Dwóch wcześniejszych nie udało mi się skończyć czytać, męczyłam się niemiłosiernie. Nie potrafię chyba wbić się w rytm pisarski tego Pana. Zobaczymy teraz jak będzie. To jest jego ostatnia szansa.
Elzabeth Kostova. To również prezent urodzinowy od http://www.weltbild.pl/. Ogólnie cieszę się z tego prezentu. Wielką miałam niespodziankę kiedy dostałam wiadomość, że mogę sobie wybrać prezent na urodziny. Zacznę czytać to zobaczymy czy mnie zachwyci. Bo będzie to chyba pierwsza książka z tego gatunku, którą będę czytała.
I na deser. Richard Paul Evans. I dzisiaj ją zacznę czytać bo cięgnie mnie do niej strasznie. To już moja trzecia książka tego autora. Do przeczytania w jeden *deszczowy dzień - taki ja dzisiaj. Mam nadzieje, że podobnie jak ostatnie dwie publikacje owładnie moje serce i nie pozwoli przestać czytać aż do ostatniej strony. Polecam!
Edit: godz. 15.50
Skończyłam czytać. Tak jak myślałam, książka pochłonęła mnie całkowicie. Szereg emocji towarzyszył mi podczas czytania. Koniec taki jaki był do przewidzenia, sprawił, że łzy popłynęły mi po policzkach. Podarunek to historia niezwykłego chłopca, który zmienił życie bliskich osób, pomagając im zrozumieć siebie i otaczający ich świat. Pełna ciepła, zrozumienia i nadziei książka.
Obserwatorzy
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 26 sierpnia 2012
wtorek, 24 stycznia 2012
Trochę kultury...
Na blogach prawie kończy się już szał postów wyprzedażowych. Ciuchy, buty i torebki królują na pierwszych miejscach. U mnie pewnie też by tak było, jednak ja jestem inna. Modą zbytnio się nie interesuje aż tak bardzo, chodzę na zakupy wyłącznie jak już nie mam co na siebie włożyć ;) co jest chyba moją najgorszą wadą....bo jak można nie lubić zakupowego szaleństwa - często słyszę te słowa.
Jednak nie jest tak, że nie ulegam promocjom, wyprzedażom....jest tak oczywiście ale w jednej kwestii: KSIĄŻEK!!! I to jest moja zmora, która kiedyś doprowadzi do tego, że nie zaoszczędzę już ani grosza bo wszystko wydam na książki. Bardzo lubię czytać. Na studiach czytałam tylko to co historyczne, teraz do tego dorzucam inne gatunki. Nie stronię od nowych dobrze zapowiadających się autorów. Ale też czasem zastanawiam się po co ja taką książkę kupiłam - przecież jest do niczego. A tutaj moje nabytki zakupione w ciągu ostatnich trzech !!! tygodni. I co gorsza to pewnie jeszcze nie koniec. Ponieważ mam upatrzone jeszcze inne książki, które z chęcią bym przeczytała.
Subskrybuj:
Posty (Atom)