Nie zaskoczę Was niczym nowym dzisiaj. Kolejna porcja broszek. Było ich jednak więcej. Niestety nie zdążyłam sfotografować. A część już pojechała w daleki świat, znaczy się do Wiednia. Mam nadzieje że to nie będzie jednorazowy wyjazd i więcej tam się znajdzie moich broszek.
SPRZEDANA
SPRZEDANA
Jak na razie dotrzymuję swojego jednego postanowienia. Zobaczymy jak będzie dalej. Muszę jednak wziąć się za szycie. Ale to jutro.
Tylko za oknem wiosny brakuje :)
OdpowiedzUsuńOj już nie długo. W końcu zima też ma swoje uroki :)
Usuń